Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DOMOWE PRZETWORY. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DOMOWE PRZETWORY. Pokaż wszystkie posty

sobota, 21 listopada 2015

Dżem malinowy


Domowy dżem malinowy jest niezwykle smaczny, bardzo słodki i pachnie latem...

Kiedyś dżem malinowy jadłam tylko wtedy, gdy przez pomyłkę włożyłam do koszyka zamiast truskawkowego. Byłam przekonana, że go nie lubię. Teraz wiem dlaczego. Sklepowe dżemy smakują jak kupka pestek sklejona żelatyną.







Aby zrobić własny, pyszny dżem potrzebujemy:

1 kg malin
1 kg cukru żelującego Diamant 1:1 ( skład: cukier, pektyna, kwas cytrynowy, olej)

Mieszamy maliny z cukrem żelującym i podgrzewamy 15 min. Gorący dżem wkładamy do wyparzonych słoików, zakręcamy i odwracamy do góry dnem na 10 min.







piątek, 6 listopada 2015

Domowy ocet jabłkowy


Najlepszy ocet to własny ocet!




Potrzebujemy:
  • 1 kg jabłek bezwzględnie ekologicznych 
  • 1200 ml wody
  • Miód lub cukier w ilości 5 łyżeczek dla słodkich jabłek, 5- łyżek dla kwaśnych. Ja używam bardzo kwaśnych jabłek i daję 5 łyżek cukru lub miodu, nie należy się tej ilości obawiać, cukier będzie pożywką dla bakterii).

Przygotowujemy:

- duży słoik – wyparzamy
- wodę - gotujemy studzimy
- papier śniadaniowy i gumkę do zabezpieczenia przed octówkami

Jabłka szatkujemy drobno razem z gniazdami nasiennymi (im drobniej tym szybciej jabłka zaczną fermentować i przestaną wypływać na powierzchnię, a co za tym idzie nie będą pleśnieć). Zalewamy wodą, słodzimy i jeśli trzeba przyciskamy szklanką, następnie zabezpieczamy papierem i odstawiamy w ciepłe, ciemne miejsce na 3- 4 tygodnie. Co dziennie doglądamy i mieszamy drewnianą łyżką. To jest najważniejsza czynność, można przez pierwszy tydzień mieszać nastaw częściej (mieszanie przeciwdziała pleśnieniu). Ocet będzie burzył i tak ma być, lecz gdyby pojawiła się pleśń trzeba go wyrzucić. Kiedy nasz ocet przestanie się pienić, jest gotowy. Zlewamy go do wyparzonych butelek i przechowujemy w chłodzie np. piwnicy.


środa, 4 listopada 2015

Najlepsze ogórki kiszone czyli smaczny probiotyk


Kluczem do dobrego smaku ogórków kiszonych jest trzymanie się zasady „mniej znaczy więcej”. Nie warto przesadzać  z przyprawami, bo ogórki będą gorzkie lub dziwnie pachnące jak te ze sklepu. Jeśli zrobisz raz własne ogórki, będziesz je robić co roku.



Oto plan działania:

  • Kupujemy ogórki: Wybieramy świeże, jędrne i nie przejrzałe (jeśli nie są świeże, lub są zbyt dojrzałe, to po ukiszeniu mogą być puste w środku).
  • Przygotowujemy zalewę:  3 dkg  soli na 1 litr wody.
  • Myjemy słoiki i upychamy w nich ciasno pierwszą warstwę ogórków (wybieramy większe, mniejsze zostawiamy na wierzch), następnie przyprawy:       
               - baldach kopru - najlepiej suchego (koper daje aromat, jeśli lubisz jego zapach daj duży)
               - 2  ząbki czosnki 
               - świeży chrzan – pół kciuk
  •  i znów ciasno ogórki.
Wszystko zalewamy przestudzoną, posoloną wodą, zamykamy i zostawiamy w mieszkaniu na 3 -5 dni (ogórki zaczną się kisić, woda zmętnieje, pojawi się piana), kiedy trochę się uspokoją (piana zniknie), wynosimy do piwnicy, lub w inne chłodne miejsce, tam proces będzie przebiegał wolniej. Im dłużej będą stały tym bardziej się ukiszą.



Aromatyczne pomidory




Jeśli jesteś miłośnikiem spaghetti, masz trochę pustych słoików i jedno wolne popołudnie, to kup we wrześniu pomidory LIMA i zawekuj.


Zimą wystarczy je potraktować blenderem,  przyprawić, ewentualnie dodać przecier pomidorowy i mamy gotowy sos, lub podstawę aromatycznej zupy. Nie do kupienia  w sklepie, i  wiesz co jesz !


Kupujemy  np. 10 kg pomidorów LIMA.

Przygotowujemy ok. 15  słoików litrowych (myjemy, wyparzamy w piekarniku 110st.)
Pomidory myjemy, obieramy ze skórki (nacinamy na czubku na krzyż, wkładamy partiami do miski i przelewamy wrzątkiem), układamy ciasno w słoikach.  Do każdego słoika wsypujemy pół łyżeczki soli  i zalewamy wodą, tak żeby pomidory były zakryte. Pasteryzujemy 10 min.

A tu znajdziesz przepis na aromatyczne spaghetti z domowymi pomidorami




czwartek, 29 października 2015

Kwaskowaty mus z pigwy


Zastanawialiście się jak zjeść pigwę ? Ja też ! 


- Można z niej zrobić sok, ale tu cukier no i co z miąższem ?

- Można ją na zimę do słoików powkładać, ale po co kiedy doskonale się przechowuje, a i większość witaminy C ulotni się.



Tak sobie myślę… mus krótkoterminowy !



Co zrobić żeby jej nie popsuć ? Trudno ją zjeść na surowo. Wychodzi na to, że jednak trochę przetworzyć. Pigwę można przechowywać w chłodzie kilka miesięcy, dlatego proponuję niewielkie porcje owoców w postaci musu przechowywać w lodówce i dodawać do śniadań (kaszy jaglanej, musli i koktajli). Ciepły mus posłodzony lekko miodem smakuje wyśmienicie w połączeniu z bananem – doskonały deser. Macie jeszcze jakieś pomysły ?




Jak zrobić mus:

Kilka owoców (u mnie 5 szt) myjemy, obieramy i kroimy na małe kawałeczki, następnie wrzucamy do garnka, podlewamy niewielką ilością wody i dusimy pod przykryciem na wolnym ogniu 3- 5 min. Miksujemy  z łyżką miodu i gotowe. 





Kilka słów o pigwie



  • Wygląd – pigwa jaka jest każdy widzi (wielkość dużej gruszki).
  • Zapach – przepiękny, bardzo intensywny mója babcia powiedziałaby: „jak zagraniczny” (kilka owoców w kuchni roztacza taki aromat, że po głowie wciąż kołacze się myśl „zjeść, trzeba to ześć”.
  • Smak – kwaśna i cierpka jak nie wiem co… no tak, wiem ! jak cytryna.
  • Dotyk – twarda, skórka coś pomiędzy gruszką, a jabłkiem, jednak świeżo zerwana, pokryta jest delikatnym meszkiem.
  • Dlaczego warto ją zjeść:
 W  jednym, przeciętnym owocu pigwy (92 g) znajdziemy:
  • potas (181mg, 5% dziennego zapotrzebowania)
  • żelazo (644µg, 4%)
  • magnez (7,4mg, 2%)
  • wapń, siarka, miedż
  • witamina C (14mg, 23% dziennego zapotrzebowania)
  • ryboflawina - witamina B2 (28µg, 2%)
  • witamina B6 (37µg, 2%)
  • oraz witaminy A, PP, B1, B5 (kwas pantotenowy), kwas foliowy
  • tanina, pektyny